Polonicus – znak szacunku europejskiej Polonii

Polonicus to prestiżowe wyróżnienie przyznawane przez Europejski Instytut Kultury i Mediów Polonicus VoG,  honorujące dialog i promocję Polaków w Europie i na świecie. Nagroda przyznawana jest od 2009 roku. Do tej pory otrzymali ją m.in.  Władysław Bartoszewski, Jerzy Buzek, Norman Davies, Karl Dedecius, Krystyna Janda, abp Alfons Nossol, Andrzej Wajda, Jan Miodek, Senator Barbara Borys-Damięcka, Gesine Schwann, Leszek Balcerowicz, Maria i Czesław Gołębiewscy, Władysław Pisarek. Każdego roku nagroda wręczana jest na uroczystej Gali Polonii w pięknej Sali Koronacyjnej ratusza w Aachen. Wyróżnieni Polonikusem są ci, którzy poświęcili swoja działalność na rzecz jednoczenia i europejskiej integracji oraz budowania pozytywnego obrazu Polaków na świecie. Tegorocznym laureatem został m.in. Lech Wałęsa. Rozmawiamy z Wiesławem Lewickim, pomysłodawcą nagrody oraz przewodniczącym Jury.

 

Jak wybiera się laureatów nagrody Polonikusa?

Każdy zainteresowany Polonią może zgłosić swojego kandydata. Nominacje do nagrody Polonicus napływają  do końca każdego roku, następnie Jury konsultuje wszystkie zgłoszenia, również te z poprzednich lat. Dodam, że lista nominowanych jest bardzo długa. Wśród nominowanych jest wiele ważnych osobistości z kręgu Polonii niemieckiej, które angażują się w dialog polsko-niemiecki i promocję polskiej kultury.

 

Ile osób i kto decyduje o przyznaniu tej nagrody?

Nagrodę przyznaje pięcioosobowe jury, które dokonuje ostatecznego wyboru po konsultacjach przeprowadzonych z dziesięcioosobowym gremium doradczym. Jury tworzą: przewodniczäcy, Barbara Borys-Damięcka, Marcus Palczyński, Josef Ptaszynski oraz Roman Smigielski. Zainteresowanych składem doradców zapraszam na stronę: www.Institut-Polonicus.eu.

 

Kiedy powstał pomysł, żeby nagrodę przyznać Lechowi Wałęsie?

Wyróżnienia honorowe planowane są w dość długim okresie czasu, gdyż trzeba zgrać kalendarze. W przypadku Lecha Wałęsy zaprosiłem go do Aachen już cztery lata temu podczas Kongresu Deutsch-Polnische Gesellschaft w Dreźnie. Dopiero we wrześniu ubiegłego roku podczas wizyty w Gdańsku uzgodniłem z nim ostatecznie termin wręczenia nagrody.

 

Jak zareagowały na przyznanie mu nagrody środowiska polonijne i konsularne?

Wszelkie podziały są mi obce. Nie dzielę Polaków na lepszych czy gorszych, tych czy tamtych, swoich czy nieswoich. Nie mając żadnych podtekstów, zdziwiłem się, że dyplomacja polska nie znalazła ani środków ani czasu na wsparcie tegorocznej edycji Polonicusa, można powiedzieć „polonijnego Oskara”. Strona niemiecka, która była licznie reprezentowana zauważyła nieobecność polskiej dyplomacji na tegorocznej uroczystości.

 

Czy wybierając byłego prezydenta zdawaliście sobie sprawę, że rzucacie kij w mrowisko i tym samym zamykacie sobie pewne drzwi?

Jury przy wyborze nie miało wrażenia zrobienia czegoś niestosownego. Nie rozumiem więc dlaczego ktoś miałby poczuć się dotkniętym. Niezależnie od poglądów Lech Wałęsa razem z Papieżem Janem Pawłem II są światową marką Polski i Polaków, naszym dobrem narodowym godnym największego szacunku. Tego się po prostu zmienić nie da!

 

Czy były próby nacisku na Jury, żeby jednak nagrodę honorową otrzymał ktoś reprezentujący "Dobrą zmianę"?

Nie było żadnych nacisków. Oczywiście, jak już wspomniałem, jesteśmy otwarci na wszelkie uzasadnione propozycje. Ponadto wśród naszych laureatów są przedstawiciele różnych światopoglądów. Polonikusa otrzymali m.in. ks., Stanisław Budyń – rektor Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech oraz zmarły niedawno prof. Piotr Małoszewski, założyciel Chrześcijańskiego Centrum Krzewienia Tradycji Kultury i Języka Polskiego.

 

Czy jesteś zadowolony z tegorocznej Gali wręczenia Polonicusów? Kto ją tym razem finansował?

To była bardzo udana Gala. Kolejne Polonicusy poszybowały w świat – razem jest ich już 36. Bardzo ucieszyła mnie niezwykle duża frekwencja, szczególnie naszych przyjaciół niemieckich, którzy docenili zasługi wszystkich tegorocznych laureatów.

Dziękuję bardzo urzędowi Pełnomocnika Ministerstwa Kultury i Mediów, który w tym roku przejął na siebie finansowanie tegorocznej uroczystości. Dziękuję również klubowi Polregio, który przejął rolę organizatora.

 

Kim jest dla ciebie osobiście  Lech Wałęsa?

Postać Lecha Wałęsy jest dla mnie  przede wszystkim symbolem zmian.  Pamiętam dobrze strajki sierpniowe  w 1980 roku oraz związaną z tym nadzieje na wolność i niezależność. Pracując w tym czasie jako robotnik na kopalni pamiętam też grudzień 1981 roku, represje i czas zwątpienia. Film Andrzeja Wajdy „Wałęsa – Człowiek z nadziei” doskonale oddaje tę postać i ten czas. Dzisiaj jestem pod wrażeniem wykładu jaki dał nam podczas Gali w Aachen. Lech Wałęsa podkreślił, że dzisiaj w Europie są już tylko europejczycy, a przynależność narodowa nie ma już takiego znaczenia jak kiedyś. Polonia to najlepszy przykład dla obywateli Europy, gdyż żyją w krajach swojego zamieszkania integrując się w swoich środowiskach i rozumiejących najlepiej dobrodziejstwo zjednoczonej Europy bez granic. Zachęcał Niemców by pozbyli się wreszcie kompleksów i wzięli w swoje ręce naprawę Unii Europejskiej, która wymaga wyraźniejszych reguł dla swoich członków. Podkreślał bardzo fakt, że jesteśmy Europejczykami i w tych kategoriach powinniśmy myśleć i działać, pielęgnując jednocześnie korzenie swojego pochodzenia. Lech Wałęsa stwierdził, że potrzebne są takie spotkania, bo pozwalają dyskutantom lepiej zrozumieć zmieniającą się europejską rzeczywistość.

 

Czy oglądałeś film "Pokot" Agnieszki Holland?

Podczas mojej ostatniej wizyty w Warszawie bezskutecznie przeglądałem program kin, a DVD niestety jeszcze nie wyszło. Czekam więc cierpliwie na okazję.

 

Czy przyznanie Agnieszce Holland w tym roku Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie zdecydowało o wyróżnieniu jej Polonicusem?

Z Agnieszką Holland mam kontakt i jej zgodę na przyjęcie naszego wyróżnienia od ponad roku. Ogłoszenie werdyktu Jury zbiegło się szczęśliwie z przyznaniem  Srebrnego Niedźwiedzia, co oczywiście dodało większego splendoru i zainteresowania naszą laureatką.

Dziękując redakcji za zainteresowanie zapraszam w przyszłym roku do Aachen na 10-tą edycję Polonicusa.

 

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Leonard Paszek